Techniczne: Płyn maskujący

Płyn maskujący i pomaga i przeszkadza w malowaniu akwarelami. Pomaga bo dobrze nałożony pozwala zachować biel papieru, nie trzeba się bawić w obmalowywanie drobnych elementów lub większych obiektów. Przeszkadza bo...

Pierwszym problemem jest nałożenie maski. Zazwyczaj jest ona w słoiczku lub plastikowym opakowaniu z nakrętką.

Od lewej płyny maskujące: Talensa, Renesans, Masquepen

 I jakoś trzeba ten płyn przenieść na kartkę papieru. Mamy kilka sposobów do wyboru:

  • pędzel - taki najtańszy syntetyk, którego nie żal - namydlenie go mydłem w kostce przed zanurzeniem w płynie znacznie przedłuża jego żywotność. Większość płynów jest wodorozcieńczalna - to znaczy, że można je rozcieńczyć wodą kiedy gęstnieją ze starości (aby to sprawdzić należy odlać trochę płynu do małego naczynia i wymieszać z wodą) albo pędzel płukać w czasie maskowania.
  • stalówka - nadaje się do drobniejszych elementów - ważne aby była dość miękka - najlepiej z gładkim zakończeniem aby nie uszkadzała papieru.
  • patyczkiem, pędzlem gumkowym, słomką :)

Kolejnym problem przy stosowaniu płynu maskującego jest to, że po jego zdjęciu mamy zmienioną powierzchnię. Papier inaczej przyjmuje farbę po zdjęciu maski. Po nałożeniu farby miejsce zdjęcia maski  jest widoczne i trzeba to brać pod uwagę - nie uzyskamy gładkiego koloru. Rozwiązaniem jest nakładanie maski tylko na miejsca, które pozostaną białe.

Często po zdjęciu maski zostają też ostre krawędzie, dodatkowo wzmocnione przez zbierającą się przy krawędziach maski farbę. Nie każdemu ten efekt się podoba.

Uwaga: Nie należy zostawiać papieru z nałożonym płynem maskującym na słońcu. Zostawiłam tak jedną z moich prac (aby maska szybciej wyschła) i zapomniałam o niej.. usunięcie kilku wąsów zajęło mi później pół godziny. Maska stała się lepka i bardzo trudna do usunięcia. Tutaj efekt usuwania.

Jakiś czas temu na rynku pojawiły się płyny Masquepen. Cena jest dość wysoka za tę pojemność ale wygoda stosowania jest spora. Płyn ten ma cienką końcówkę, dodatkowo ukośnie ściętą, która umożliwia szybkie nałożenie cienkich linii. Wcześniej podobną  końcówkę miał płyn Schmincke, jednak grubszą niż oferowaną przez Masquepen i ściętą równo. W przypadku Masquepen otrzymujemy zatyczkę z drucikiem do przepychania wąskiego tunelu - trzeba też uważać bo niestety zdarza się, że końcówka wpada do środka butelki.